Chicago
Chicago jest w pewnym sensie ostatnim wielkim miastem USA. Sara Bernhardt nazwała je „tętnem Ameryki”. Choć Nowy Jork i Los Angeles są o wiele większe, Chicago posiada jednak wszelkie atrybuty metropolii i nie ma – tak jak jego rywale – problemów z infrastrukturą.
Założone na początku XIX w. miasto rozwijało się tak, jak cały kraj. Początkowo pełniło rolę węzła komunikacyjnego między wschodnim wybrzeżem a Dzikim Zachodem. Lokalizacja pomiędzy cywilizacją a pustynnymi bezdrożami uczyniła z Chicago kolebkę nowych pomysłów, których efektem są drapacze chmur i podmiejskie dzielnice nad brzegiem jeziora Michigan.
Chociaż w 1871 r. Chicago doszczętnie spłonęło, po odbudowaniu nadal szybko się rozwijało, podwajając co 10 lat liczbę mieszkańców. Na początku XX w. mieszkało tu niemal 2 mln ludzi, przeważnie imigrantów z Irlandii i Europy Wschodniej (do dziś Chicago jest drugim co do wielkości – po Warszawie – skupiskiem Polaków).
W pierwszych latach XX w. bez trudu można było tu znaleźć pracę, dzięki czemu ośrodek zasłynął jako miasto nieograniczonych możliwości. W latach 1900–1920 przybyli tu także Murzyni z Południa. Tylko podczas wojny (w latach 1916–1918) ich liczba wzrosła o 75 tys.