Waszyngton

Do lokalizacji stolicy przyczyniło się położenie: w równej odległości od rolniczego Południa oraz miast Północy – Bostonu, Nowego Jorku i Filadelfii. Temu ostatniemu odebrano rangę stolicy, ponieważ jego atmosferę uznano za zbyt ekscytującą jak na siedzibę władzy.

Na miejsce założenia stolicy Stanów Zjednoczonych wybrano tereny bagienne, co już mówi sporo o tym, jakie było nastawienie do rządu po uzyskaniu niepodległości. Waszyngton latem jest nie do wytrzymania z powodu upałów i wysokiej wilgotności powietrza, a zimą z powodu dotkliwego chłodu. Liczono na to, że tak nieprzyjazny klimat sprawi, iż wybierani do Kongresu reprezentanci nie zechcą swojej funkcji traktować jako profesji. Ten lekceważący stosunek do polityki uwidacznia się i dziś: Waszyngton uważany jest za kolonię Kongresu. Mieszkańcy miasta aż do 1961 r. nie mieli prawa udziału w wyborach prezydenckich, zaś w Kongresie ich jedyny przedstawiciel nie ma prawa głosu.

Do Waszyngtonu łatwy był też dostęp od strony morza – rzeką Potomac. Jak się okazało, nawet zbyt łatwy, gdyż umożliwił wojskom angielskim splądrowanie i spalenie miasta podczas wojny w 1812 r. Najważniejszym argumentem „ustołecznienia” była jednak niska cena ziemi, jako że stan Maryland przekazał ją we władanie rządowi federalnemu, który musiał zapłacić jedynie za parcele pod budynki rządowe. Chociaż barokowy plan miasta został sporządzony w 1791 r., do końca wieku oprócz gmachów rządowych postawiono niewiele budynków. Karol Dickens, który odwiedził miasto w 1842 r., napisał, że składa się ono z „szerokich ulic, które zaczynają się w pustce i prowadzą donikąd”.